Experience Economy

marzec 10th, 2007

Spoty na kilogramy

Posted by Olgierd Cygan in Info ogólne, Innowacje

SpotRunner Logo No prawie. Wejdz na serwis www.spotrunner.com wybierz jedną z gotowych reklam, która pasuje do Twoich oczekiwań, celów biznesowych, zamierzeń, spersonalizuj ją, zdefiniuj plan emisji i wyemituj spot. Wszystko szybko, tanio i w jednym miejscu.

Oczywiście nie skorzysta z tej oferty żadna korporacja, ale też nie do takiego klienta oferta ta jest kierowana. Odbiorcami są mali przedsiębiorcy, których nigdy nie byłoby stać na dobrej jakości spot telewizyjny. Tutaj, podobnie jak w banku zdjęć, mogą zakupić profesjonalną reklamę o dostosować ją do swoich potrzeb.

Jako wartość dodaną otrzymują możliwość zaplanowania kampanii – w budżecie, którym dysponujemy, zawężoną do grupy, która nas interesuje oraz do obszaru geograficznego.

Usługodawca zapewnia załatwienie wszystkich formalności, pokrycie kompletu kosztów oraz dostarczenie finalnych raportów.

A to wszystko z poziomu przyjaznej platformy marketingowej.

Marketing przyszłości? Możliwe. Jednak bardziej istotne jest to, że pada kolejna bariera. Rozwiązania rodem z internetu wkraczają w tradycyjne kanały komunikacji i otwierają nowe możliwości.

<Spot Runner – jak to działa>

październik 5th, 2006

Konferencja “Innowacja, jako tajna broń Twojej firmy” part 2

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Innowacje

Z małym poślizgiem, ale postanowiłem dokończyć przekazywanie wrażeń z konferencji z udziałem Toma Kelley’a.

Przeskoczę od razu do ostatniego jej elementu, czyli warsztatów innowacji zorganizowanych przez firmę Innovatika. Dzięki czemu uczestnicy mogli natychmiast i na żywo zapoznać się metodami wspomagającymi powstawanie innowacyjnych rozwiązań. Układ stołów został zmieniony, uczestnicy podzieleni na grupy, w której w każdej rozdzielono role. Następnie każdy z zespołów wybierał z dwóch zadań jedno z którym chciał się zmierzyć. Dalej następował cały proces identyfikacji grupy docelowej, jej potrzeb, obecnej sytuacji i finalnie opracowania rozwiązania docelowego. W każdej grupie jedna osoba stawała się na chwilę antropologiem i ruszała “w teren” pozyskać informacje bezpośrednio u źródła.

Interesujący był dobór zadań:

  • szatnia przyszłości
  • przystanek przyszłości
  • spa dla mężczyzn
  • kolej przyszłości

Przystanek DuzyNasza grupa rozprawiła się z przystankiem przyszłości i opracowała koncept rodem z filmu science fiction, sięgając naprawdę daleko w przyszłość. Wystarczy zresztą zerknąć na zdjęcie naszej makiety, którą zbudowaliśmy na końcu. Wspomne tylko, że elektroniczny bilet to w tym wszystkim najmniej innowacyjne rozwiązanie :)

wrzesień 25th, 2006

Na żywo z konferencji “Innowacja, jako tajna broń Twojej firmy”

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Innowacje

Join the think tank 2 Na szczęście opóźnienie pociągu relacji Łódź – Warszawa było na tyle małe, że dotarliśmy na konferencję “Innowacja, jako tajna broń Twojej firmy” just in time. No, z malutkim opóźnieniem – niecałe 7 min :)

Pierwsze dwie godziny to prelekacja Toma Kelleya z IDEO, na której, tak naprawdę, opiera się cała dzisiejsza impreza.

Wykład odnosi się wprost do materiału z nowej książki Tom’a – “The ten faces of innovation“. Omówione zostały trzy typy innowatorów – the anthropologist [antropolog], the cross-pollinator [zapładniacz krzyżowy :] i finalnie the experience architect [projektant doświadczeń].

Z wiadomych względów najciekawszą postacią z przedstawionych jest dla mnie projektant doświadczeń. Tom odwołał się oczywiście do “The Experience Economy” i w krótkich słowach zapoznał publiczność z całą filozofią, a następnie na przykładzie case’a “the birthday cake” uzmysłowił o co w tym wszystkim chodzi :) Ciekaw jestem na ile temat został przyswojony przez audytorium, bo na pytanie “kto czytał tę książkę” zbyt wiele rąk nie powędrowało do góry :/

Krótko podsumowując: teoretycznie nic nowego, większość informacji można odnaleźć w jego książce, ale mimo wszystko warto było posłuchać. Bardzo wciągająca prezentacja, poprowadzona na wysokim poziomie i przede wszystkim okraszona ciekawymi przykładami. Można się pokusić o stwierdzenie, że właśnie te przykłady, wtrącenia i luźne pomysły były najbardziej wartościowym elementem całego spotkania.

OkÅ�adka Dla zainteresowanych link do amazon.com gdzie można zakupić nową książkę Toma. Z tego co się orientuje, to na razie nie ma polskiego tłumaczenia. Co chyba potwierdza fakt rozdania uczestnikom poprzedniej jego książki (czyli pozycji, którą większość innowatorów powinna mieć już dawno za sobą).

Zobaczymy co przyniosą następne części konferencji.

sierpień 23rd, 2006

Tom Kelley w Polsce!

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Innowacje

Join the think tank 25 września 2006 roku, z inicjatywy Stowarzyszenia Agencji Reklamowych odbędzie się kolejna impreza z cyklu „JOIN THE THINK TANK”. Tym razem głównym mówcą jest Tom Kelley, general manager w IDEO, firmie koncentrującej się na zarządzaniu innowacjami. Jest również autorem dwóch wybitnych książek o innowacji, w których dzieli się tajemnicą powodzenia IDEO (o pierwszej z nich pisałem na początku sierpnia).

Jest to unikalna okazja, żeby posłuchać porad człowieka, który codziennie porusza się w temacie innowacyjnych rozwiązań!

Wstępny zakres merytoryczny konferencji:

- jak uzyskać przewagę na konkurencyjnym rynku
- jak wprowadzać „ducha ustawicznej innowacyjności”
- jak zwyciężyć adwokata diabła, który zawsze mówi „nie”
- jak zobaczyć , że wszyscy mamy swoją twórczą stronę, która może rozkwitnąć w sprzyjającej kulturze firmy
- jak stworzyć kreatywny zespół pracowników
- najważniejsze zasady, które sprawią , że „otworzą się śluzy” innowacyjności oraz sposoby na skuteczne zarządzanie tym procesem
- historia firmy Ideo, która codziennie współpracuje z najlepszymi firmami świata w celu wprowadzenia na rynek innowacyjnych produktów i usług

więcej informacji -> www.sar.org.pl

sierpień 13th, 2006

Nowe Yahoo!

W dniu dzisiejszym serfując po necie wszedłem na yahoo.com, gdzie zastałem totalnie odmienioną stronę główną portalu.

Pierwsze wrażenie – super przejrzysta i uporządkowana! Praktycznie cała mieści się na raz na ekranie (rozdzielczość 1280×1024), panuje na niej wręcz wzorowy porządek, a na dodatek mamy przyjazną opcję “take a tour”. Opcje, która jest umieszczona w sumie na zapas, gdyż min 66% użytkowników nie powinno mieć potrzeby jej uruchomienia :) Do tego miłe dla oka ikonki i infografki. Całość naprawdę wysmakowana. Można się tylko domyślać ile pracy zostało włożone w przygotowania, badania i opracowanie finalnej postaci Yahoo new home page.
Y! Take-a-tour BarY! Take-a-tour rozwiniete

Tajemnica “upchnięcia” wszystkich niezbędnych rzeczy na zwartej stronie głównej polega na zastosowaniu technologii Ajax. Wejście w nowa zakładkę nie wymaga przeładowania całej strony. Po prostu klikamy i zawartość ramki sie podmienia. Nie wymusza to czekania na ponowne załadowanie strony, nie gubimy wpisanych danych w polach tekstowych, olbrzymi komfort. Kilka innych okienek ukazuje swoją zawartość po najechaniu na fiszki kursorem. Dzięki takim zabiegom strona staje się super przyjazna i łatwa w obsłudze. Dla użytkowników kojarzy się jednoznacznie z doświadczeniami z korzystania z aplikacji windowsowych, gdzie projektancie już dawno zwrócili uwagę na aspekty związane z budowaniem doświadczeń użytkowników (user experience).
Y! HomeY! Home 2

Zmiany w pozostałych miejscach portalu pójdą teraz najprawdopodobniej lawinowo. Zważywszy jednak na cały rozmiar Y! poszczególne obszary portalu będą uruchamiane po sobie. Natomiast już dzisiaj zachęcam do zapoznania się z sekcjami portalu, które są zwiastunem nowego kierunku rozwoju Y! – 360stopni, zdjęcia, mobile, maps. Ostatni fala akwizycji portalu (min. Flickr, del.icio.us, blo.gs) dała wyraźny sygnał w jaką stronę będzie zmierzał portal. Dzis, wraz z nową odsłoną Y!, wyraźnie widać jak układanka zaczyna się układać w spójną całość.

sierpień 10th, 2006

Wireless Broadband Experience

Posted by Olgierd Cygan in Broadband Lifestyle, Experience Economy, Innowacje

Czasy, w których internauci zdani byli na domowy komputer – jako jedyne urządzenie pozwalające na surfowanie – odchodzą powoli do historii. Na szczęście!

Rozwój telefonii komórkowej doprowadził do powstania tzw. mobilnego internetu. Najpierw z małymi szybkościami (GPRS) pozwalającymi jedynie na sprawdzanie poczty i to najlepiej bez załączników, potem coraz szybciej (EDGE), aż wreszcie w dobie UMTS nasze urządzenia przenośne, czy to telefony komórkowe, czy PDA czy laptopy dostały możliwości podobne do tych jakie mają komputery na biurkach połączone z Internetem stałymi łączami (prawieże :)

Dla wielu jednak osób małe ekrany telefonów, smartfonów lub PDA to masochizm, a nie przyjemność z surfowania. Z kolei laptopy są nadal relatywnie duże i drogie. Nawet te najmniejsze – ultraprzenośne – nie mieszczą się w kieszeniach, nie mówiąc już o cenie.

Na odpowiedz magicznej ręki rynku nie trzeba było czekać. W stosunkowo krótkim czasie na rynku pojawiło się kilka nowych urządzeń, generalnie mieszczących się w dwóch kategoriach: tablety internetowe oraz osobiste komunikatory. Obydwa typy urządzeń są naprawdę przenośne i wygodne. Można je zabrać ze sobą praktycznie wszędzie. Z siecią łączą się przede wszystkim przez WiFi, jednakże niektóre z nich można także sprzęc z telefonem komórkowym aby tam gdzie nie ma WiFi łączyć się mobilnie.

Ponieważ tego typu urządzenia otwierają zupełnie nowe możliwości w zakresie korzystania z internetu, korzystania z cyfrowej rozrywki (zdjęcia, filmy, muzyka) czy tzw. personal productivity, myślę, że warto przyglądać się ich rozwojowi. Ponadto, proszę zwrócić uwagę na ile istotne są doświadczenia ludzi w zakresie korzystania z internetu i współczesnych rozrywek, wiedza jakie są ich potrzeby, jak zmienia się ich otoczenie, aby stworzyć produkt w tej kategorii, który stanie się sukcesem.

Nokia 770

N770

zobacz prezentację na YouTube

poczytaj na stronach Nokia

Sony Mylo

Sony Mylo

zobacz prezentację na YouTube

poczytaj na stronach Sony

sierpień 5th, 2006

Myśl dnia

Posted by Olgierd Cygan in Innowacje, Myśl dnia

Przyszłość już się pojawiła – tyle tylko, że nie jest jeszcze szeroko upowszechniona” – William Gibson, autor książek fantastyczno-naukowych, min. Neuromancer.

Uważam, że jest to świetna wskazówka dla tych którzy chcą odkrywać / tworzyć / realizować nowatorskie pomysły, idee, innowacje.

sierpień 2nd, 2006

Projektować doświadczenia – dla zabawy i zysku

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Innowacje

Sztuka innowacji Wiedziony potrzebą chwili, a przede wszystkim potrzebom związaną z rozwojem firmy, zacząłem się ostatnio zagłębiać w tematy związane z zarządzaniem innowacją i kreatywnością. Przeczytałem kilka książek, od bardziej naukowych do mniej, ale dopiero “Sztuka innowacji” Toma Kelley opisująca metody działania prawdopodobnie najbardziej uznanej na świecie firmy zajmującej się wdrażaniem innowacji poprzez projektowanie – IDEO – porządnie wkręciła mnie w temat. Proste, wręcz beletrystyczne podejście, ale zwracające uwagę na to co ważne.Oczywście za chwile pojawi się na moim blogu wśród kategorii nowa pozycja – innowacje – ale wcześniej krótka refleksja.

Otóż, ku mojemu zdziwieniu, podczas lektury dotarłem do rozdziału dziesiątego pod tytułem “Projektować doświadczenia – dla zabawy i zysku“, w którym autor bezpośrednio odnośi się do “Experience Economy” Pine’a i Gilmore’a. Pojawia się kilka fajnych przykładów mających wprowadzić czytelnika w temat budowania doświadczeń (doznań), jak sklepy NikeTown czy Disney Stores oraz opis metamorfozy centrum rozrywki i hazardu jakim jest Vegas. Autor na przykładzie Pike Place Market pokazuje, że nawet z zakupu ryb można zrobić rozrywkę (sprzedawcy w duch piłkarskim, jak zawodnicy na boisku, rzucają dziesięciofuntowym pstragiem na odległość, aby złapać go w gazetę i zapakować).

Pojawia się także interesująca koncepcja poprawy doświadczeń związanych z lataniem, a dokładnie z “przebijaniem” sie na lotniskach przez odprawy, kontrole, bramki i stanowiska. Ideo, jako firma projektowa, w kilku paragrafach prezentuje ciekawe i proste pomysły, jak usprawnić działanie tradycyjnych lotnisk.

Natomiast prawdziwy rodzynek pojawia się na samym końcu. Ostatni podrozdział zatytułowany jest “Małe doświadczenia też się liczą”. Autor udowadnia w nim, że warto jest dbać także o te drobne elementy, które składają się na większą całość. Za przykład służą przepustki do biur, z którymi większość z nas ma styczność na codzień. We własnym biurze mamy zadbany identyfikator, natomiast idąc do kogoś w gości, dostajemy lekko zużyty identyfikator “dyżurny”. Taki indetyfikator dostaje i posłanieć z firmy kurierskiej i prezes firmy przychodzący podpisać duży kontrakt. Czy tak musi to wyglądać? Przykład metamorfozy identyfikatorów w biurze Ideo pokazuje, że nie. A jak firma podeszła do tego tematu, to już wymaga lektury ksiązki “Sztuka innowacji” w wersji angielskiej lub polskiej :)

« Poprzednia strona