Experience Economy

marzec 30th, 2008

Internet – kraina biznesu i anarchii

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Info ogólne, Web2.0

Podczas ostatniej konferencji e-marketing organizowanej przez Marketing w Praktyce, przyszło mi do rozprawienia się z niełatwym tematem “Internet – kraina biznesu i anarchii”. Całe szczęście, że zrządzeniem losu przesunąłem się z ostatniego wykładu na sam początek, gdyż całość wypada lepiej jako wstęp do pozostałych wykładów.

Nie wiem czy w takiej “suchej” postaci wszystkie moje myśli będzie łatwo odczytać, ale zachęcam do zapoznania się z prezentacją.

Link do prezentacji w SlideShare

/Well, chyba powoli zaczynam mieć dosyć tego szablonu Wordpress. problem z wklejaniem filmów z YouTube, a teraz także prezentacji z SlideShare. Totalnie obydwie czynności rozwlają formatowanie. Przepraszam za niedogodności./

marzec 29th, 2008

[update] Internet 2k8

Posted by Olgierd Cygan in Info ogólne

Dla tych którzy są zainteresowani udziałem w Internet 2k8 mam istotną wiadomość – impreza została przeniesiona na maj i odbędzie się w dniach 7-8 maja 2008 roku.

Dla mnie jest to kilka dodatkowych dni na przygotowanie prezentacji :)

marzec 24th, 2008

Internet 2k8 – miliony w sieci

Posted by Olgierd Cygan in Info ogólne

Internet 2k8 W dniach 9-10 kwietnia 2008 odbędzie się kolejna edycja konferencji z cyklu “Internet 2kX”. W tym roku silnie sprofilowana pod kątem inwestycji w internecie, modeli biznesowych, ewolucji różnych form działalności, a także jak zwykle omawiająca trendy, prognozy, wyniki rynku.

Na stronie http://www.internetstandard.pl/konferencje/2k8/ jest już dostępny program oraz informacje o prelegentach.

Ze swojej strony postaram się w ciągu zadanych 30 minut przedstawić ewolucje agencji interaktywnych, które już dawno przestały być producentami narzędzi (np. website’ow), a coraz częściej koncentrują się na dostarczaniu rozwiązań strategiczno-kreatywnych. Stąd też tytuł mojego wystąpienia – “Ewolucja marketingu interaktywnego: konsument, marka, doświadczenia”.

Oprócz rzutu okiem na polski rynek, przytoczę kilka przykładów z zagranicy, które trafnie obrazują zachodzące zmiany. Mam nadzieję, że całość będzie interesująca :) zapraszam wszystkich zainteresowanych!

marzec 19th, 2008

Twoja Kava made in Coffee Heaven

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Mass customization

Kava w Coffee Heaven Nie będąc kawoszem, nie bywam zbyt często w kawiarniach. Jeżeli już, to nie ze względu na kawę, lecz ze względu na fakt, że są nienajgorszym miejscem do spotkań.

Praktycznie toleruje tylko jeden sposób serwowania kawy – latte macchiato. Niestety niewiele jest lokali, ktore podają ten typ kawy w sposób prawdziwie włoski. W bodajże największej polskiej sieci – Coffee Heaven – w ogóle nie serwują latte macchiato.

Ale sytuacja może się zmienić. Od jakiegoś czasu Coffee Heaven wprowadziło usługę “Twój sposób na kawę“. Konsument ma możliwość samodzielnego skomponowania swoje kawy w 6 krokach.

Czyli przynajmniej teoretycznie mogę otrzymać swoją latte macchiato. Przy najbliższej bytności nie omieszkam tego sprawdzić.

Swoją drogą ciekawe czy możliwość customizacji jest odpowiedzią na faktyczne potrzeby konsumentów i będzie wykorzystywana przez tychże? Czy też większość ludzi będzie korzystała z pozycji gotowych, traktując opcję stworzenia własnej kawy jako miłą cechę, świadczącą o trosce firmy o konsumenta? Niezależnie która opcja wygra, można śmiało stwierdzić, że jest to dobre posunięcie odróżniające od konkurencji.

marzec 16th, 2008

Dzieciaki – zdjęciaki

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Mass customization

Zdjęciaki Od pewnego czasu jestem stałym widzem kanału dla małych dzieci MiniMini :) Na naszej ulubionej liście jest kilka bajek – Tomek i przyjaciele, Świnka Pepa, oczywiście Noddy, ale branżowo szczególnie przykuła moją uwagę bajka pt. Zdjęciaki.

Jest to bardzo ciekawie pomyślana produkcja telewizyjna. W skrócie jej czar polega na tym, że w każdej bajce, oprócz stałych bohaterów (lew, słoń, małpka, krokodyl, etc.) pojawia się inne dziecko. Wszystkie postacie są rysunkowe, ale w odróżnieniu do zwierzątek, dziecko ma twarz prawdziwej postaci. Doklejana jest buzia ze zdjęcia. W każdym odcinku występuje inne dziecko.

Piękno pomysłu polega na tym, że budowana jest bardzo silna więź z odbiorcami. Każdy (prawie) rodzic chciałby zobaczyć swoją pociechę w mass mediach. I to niekoniecznie przy okazji setnego konkursu pod tytułem prześlij zdjęcie swojego dziecka … (w miejsce kropek wstaw dowolny określnik otoczenia).

Biorą pod uwagę fakt, iż odcinków jest rocznie kilkadziesiąt, podnosi się także prawdopodobieństwo znalezienia się w programie. I żadnych marek, konotacji reklamowych, etc.

Z informacji, które uzyskałem w redakcji MiniMini wynika, że w ramach konkursu ‘zgłoś swoje dziecko do Zdjęciaków’ otrzymali ok. 400.000 zgłoszeń. Co biorąc pod uwagę techniczny zasięg kanału (3,5 mln gospodarstw) oznacza skuteczność ponad 10%.

Myślę, że w dobie internetu wypadałoby pójść krok dalej i zamieszczać archiwalne odcinki on-line. Rodzice zajęliby się na pewno marketingiem wirusowym programu sami, wysyłają filmy do wszystkich swoich znajomych. Stacja nie ma jednak licencji na emisje odcinków w internecie. W zamian powtarza aż czterokrotnie każdy odcinek, co daje dużą szanse na namierzenie odcinka ze swoim dzieckiem.

Wracając do tematyki komunikacji marketingowej – przykład Zdjęciaków świetnie pokazuje jak wejść w interakcje z konsumentami, jakie są ich potrzeb, oczekiwania. Oczywiście samo dołożenie marki, skopiowanie pomysłu jeden do w wydaniu marketingowym, może przynieść więcej korzyści niż strat. Ale z drugiej strony patrząc na liczby warto się zastanowić czy masowa customizacja nie staje się powoli jedyna słuszną drogą dla marketerów.

Więcej o zdjęciakach.

dzieci w zdjęciakach

marzec 11th, 2008

Refleksja poimpactorowa

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

Impactory mamy już za sobą, ale mimo to dwie krótkie refleksje.

Po spędzeniu praktycznie całego dnia na sali mogę śmiało powiedzieć, że czas imprez o wszystkim i o niczym już definitywnie minął. Pokazuje to jasno zachowanie ludzi podczas tego wydarzenia. Ponieważ cała konferencja była podzielona na bloki tematyczne, to ludzie przychodzili często tylko na wybrane, żeby od razu po ich zakończeniu wyjść. Ci, z kolei, którzy zostawali, nie wykazywali większego zainteresowania prelekcjami spoza spectrum ich biznesu.

Druga refleksja jest bardziej przygnębiająca. Patrząc ile osób pozostało na ostatnim bloku poświęconym internetowi (patrz zdjęcie Impactory – panel internetowy) można wnioskować, że tradycjonaliści nadal nie doceniają najmłodszego medium i jego siły w relacjach z konsumentami. Sala praktycznie opustoszała. Spośród tych kilku osób, które pozostały, większość to ludzie z branży. Aż dziw bierze, że paneliści nie wyszli z siebie i z sali. Jedynie Marcin Gaworski silnie zaakcentował zawiedzenie taką sytuacją. I wcale mu się nie dziwię. Sam kilkukrotnie byłem w podobnej. Odchodzi całą ochota na prowadzenie prezentacji dwa kilku par oczu.

Myślę, że jest to zadania dla organizatorów imprez, którzy muszą znaleźć sposób na to aby podtrzymać zainteresowanie ludzi do samego końca.

A może rozwiązaniem jest po prostu ciekawa formuła, doskonały dobór prelegentów i specjalizacja? Jak pokazało FORUM IAB 2007 można ludzi utrzymać do samego końca. Zobacz wpis na temat Forum (link).

Zobaczymy jak wyjdzie nadchodząca impreza organizowana przez MARKETING W PRAKTYCE, w ktorej jestem jednym z prezentujących. Tematy nie są łatwe, ciekawe jak odbiorą je słuchacze.

Linki :

Budzenie pasji do marki.
Marketing szeptany, wirusowy, społeczności…
[17 - 18 marca 2008, Warszawa]

http://marketing.org.pl/index.php/go=0/act=1/aid=276