Experience Economy

kwiecień 25th, 2007

Saab Ice Experience

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

Ice Experience

Po krótkiej przerwie Saab powrócił do organizacji imprez na kole podbiegunowym. Szczęśliwi nabywcy Saabów mogą “po kosztach” wziąć udział w całkiem sprytnie pomyślanym przedsięwzięciu.

Krótka dwudniowa impreza jest bardzo dobrze zorganizowana. Po przylocie do Sztokholmu uczestnicy zostają zakwaterowani w super trendy hotelu, a następnego dnia zostają przetransferowani na koło podbiegunowe i zakwaterowani w Ice Hotel, gdzie rozpoczyna sie arktyczna przygoda (min. śnieżne safari oraz wyścigi psich zaprzęgów).

Oglądając wideo zamieszczone na stronie widać, że całość to kapitalna zabawa i na pewno żaden jej uczestnik nie będzie zawiedziony. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze satysfakcja z zakupu samochodu, to rewelacja :)

Tegoroczna impreza miała już miejsce. Ale można zapisywać się na następną. Swoją drogą ciekawe czy polscy konsumenci są informowani o tym programie.

Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie.

kwiecień 18th, 2007

Customer Experience by Peek & Cloppenburg

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Info ogólne, User Experience

Ostatnio w telewizji widziałem reklamę, w której pewien pan, dzięki mobilnemu internetowi, łączy się z żoną i dzięki kamerze internetowej może podziwiać jej ostatnie zakupy.

Sytuacja teoretycznie abstrakcyjna, ale jednak całkiem możliwa do odtworzenia w zwykłym życiu. Kiedy po raz kolejny nie mogłem się zdecydować na zakup pewnego garnituru w sklepie Peek & Cloppenburg, uznałem, że należy skorzystać z porady żony. Jak to zrobić zdalnie? Można posłać MMS ze zdjęciem garnituru! Proste i skuteczne. Niewiele myśląc, sięgnąłem po aparat telefoniczny i wykonałem kilka zdjęć. W międzyczasie próbowałem namierzyć obsługę, która w procesie decyzyjnym w sumie mogłaby także pomóc. Zamiast niej, jak spod ziemi, wyrósł pan w cywilnym ubraniu. Nie owijajać w bawełnę, zaczął wytykać, że wiem o kamerach, że wiem o zakazie fotografowania i finalnie stwierdził, że zachowuje się jak złodziej. Przy trzecim epitecie zdumienie ze mnie opadło i (w skrócie) zażądałem spotkania z jego przełożonym. W ciągu kilku minut tenże się pojawił, także ubrany po cywilnemu, bez żadnej identyfikacji i rozpoczął kontynuację poprzedniej komunikacji. Z rękami w kieszeniach! Czara goryczy uległa przepełnieniu.

Żeby nie przeciągać, zwrócę uwagę Państwu z P&C na następujące elementy:

Po pierwsze jest nie do pomyślenia, żeby pracownik ochrony, nawet mając uzasadnione podejrzenia w ten sposób zwracał się do osoby przebywającej w sklepie – potencjalnego klienta. W rodzinnym kraju P&C, Niemczech, taka sytuacja nigdy by nie miała miejsca. Nie wiem czy managerowie niemieccy są sobie w stanie ją wyobrazić?

Nie do pomyślenia jest także, żeby:

  • pracownicy ochrony nie mieli identyfikatorów
  • nie przedstawiali się
  • trzymali ręce w kieszeni
  • nie potrafili kulturalnie załatwić tego typu spraw (kierownik ochrony!!!)

Drodzy Państwo! Za coś takiego w normalnym kraju odpowiada kierownik sklepu! Albo jest w stanie przeszkolić swoich pracowników i egzekwować od nich standardy pracy, albo ponosi odpowiedzialność za brak kompetencji swoich ludzi.

Po drugie, sprzedawcy. Nie muszą być ubrani w mundurki, ale muszą być identyfikowali. Ponadto dobrym niemieckim zwyczajem, sprzedawca podchodzi do każdego klienta, który pojawia się w sklepie. W Polsce nie jest to ogólnie przyjęte, ale warto, żeby sprzedawcy podchodzili do kogoś, kto ewidentnie rozgląda się w poszukiwaniu pomocy. Zamiast tego w P&C pojawia się ochrona :]

Muszę przyznać, że byłem w totalnym szoku. Nie spodziewałem się, że w stolicy 40mln państwa europejskiego, w sklepie międzynarodowej sieci, w XXI wieku, może coś takiego się zdarzyć. Jak widać może.

Garnitur kupiłem, gdyż nigdzie indziej nie mogłem znaleźć swojego rozmiaru. Natomiast jeżeli chodzi o doświadczenia konsumenta to chyba opisałem je wystarczająco. Nikt więc nie będzie zaskoczony faktem, że sklepy Peek & Cloppenburg zacznę omijać szerokim łukiem.

A managerom P&C polecam zapoznanie się z filozofią Experience Economy. Czasy prosperity wcześniej czy później się skończą i trzeba będzie zacząć dbać o klientów.

kwiecień 10th, 2007

Spersonalizowany Wired

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Innowacje, Mass customization

Wired CoverSławetny Wired Magazine personalizuje swoją okładkę!

5000 prenumeratorów, którzy jako pierwsi wgrają na stronie promocyjnej swoje zdjęcie, znajdą się na specjalnej, spersonalizowanej okładce magazynu.

Każdy (czyli pozostali prenumeratorzy oraz każdy nie-prenumerator) będzie mógł wejść na stronę, stworzyć swoją okładkę (wgrać zdjęcie, zmienić nagłówek oraz paletę kolorów), a następnie wydrukować ją sobie lub zgrać do późniejszego wykorzystania.

Akcja nie jest może super nowatorska (podobną akcję realizował w Polsce prawie rok temu Brief o czym pisałem tutaj), ale:

Po pierwsze, idzie o krok dalej. Pojawia się nie tylko imię i nazwisko, ale także wybrane zdjęcie. Ponadto daje możliwość”potworzenia” także nieprenumeratorom, chociaż ci związanie z gazetą na dłużej dostają extra bonus (działanie lojalnościowe?).

Po drugie, wraz z coraz większą popularnością tzw. user generated content – warto jest pokazać, że termin ten nie tylko dotyczy mediów elektronicznych (choć je wykorzystuje). I jak zwykle warto pomyśleć o integracji działań offline i online. Zawsze jeżeli dostajemy tzw. hardcopy to ma ono większą wartość niż zestaw zer i jedynek (czyli wersja elektroniczna).

Po trzecie, projekt jest dobrym przykładem innowacyjnego podejścia do działań reklamowych i niestandardowej promocji produktów. W tym wypadku popisał się Xerox :)

Akcja jest opracowana we współpracy z Xerox. Ich press release można przeczytać tutaj.