Experience Economy

styczeń 25th, 2007

Top Ten Trends in Marketing Innovation

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

Polecam lekturę bloga FutureLab, gdzie autor wskazuje na 10 najważniejszych trendów w 2007 (link).

Szczególnie warto przyjrzeć się bliżej:

1. autentyczność – aby nasz przekaz był uczciwy i prawdziwy
2. buzztracking – monitorowanie tego co się mówi o markach / firmach
3. co-creation – udział konsumentów w projektowaniu produktów
4. experimental marketing – wszelkie formy nowatorskich działań marketingowych / komunikacyjnych
5. consumer generated advertising – już nie content, ale advertising :) konsumenci projektują reklamy

Myślę, że także w naszych, polskich realiach będą one miały wpływ na komunikację marketingową realizowaną w 2007 roku.

styczeń 24th, 2007

R/GA agencją interaktywna roku AdWeek

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy, Myśl dnia

Polecam cały tekst tutaj.

Natomiast zwróciłbym uwagę na dwa cytaty:

“The consumer experience isn’t just what the consumer is looking at, but what they’re doing,” says John Mayo-Smith, R/GA’s chief technology officer.

“While Wieden + Kennedy might create TV spots touting NikePlus, R/GA created an experience that brings the brand to life” says Greenberg.

Experience, experience, i jeszcze raz experience.

Nie jest dziś filozofią nawalać w ludzi spotami. Konsumenci oczekują spełnienia obietnic. A te obietnice można spełnić jedynie przez interakcje z nimi. Trzeba słuchać, uczyć się i odpowiadać. Dlatego możemy zaobserwować wzrost znaczenia kanału digital – bo tylko on pozwala na natychmiastową i praktycznie nieograniczoną interakcję.

Obydwa zdania pokazują także kierunek ewolucji branży. Kampania zintegrowana, to taka kampania, która wymaga spójnej strategii skoncentrowanej na zaangażowaniu konsumentów i nakłonieniu ich do interakcji. Początkowo kwestia kanałów komunikacji i sposobu ich wykorzystania schodzi na drugi plan. Dopiero w momencie kiedy mamy opracowaną BIG IDEA wracamy do kanałów i myślimy jak je wykorzystać.

Jeżeli tradycyjne agencje tego nie pojmą, to… [ każdy zna los dinozaurów :) ]

styczeń 20th, 2007

3D Marketing poszukiwany

Posted by Olgierd Cygan in 3D Marketing, Experience Economy

Z marketingiem 3D jest trochę jak z Yeti – wszyscy o nim mówią, nikt nie widział :)

No może nie do końca, ale faktycznie liczba przykładów projektów 3D jest niewielka. Bardzo często okazuje się, że mianem 3D określa się bardziej wysublimowane projekty typu 360stopni.

Dlatego zachęcam wszystkich czytelników do małego “polowania” na case studies projektów 3D. Jeżeli sami realizowaliście taki projekt, czytaliście o nim, wiecie że ktoś zrealizował, prosze podeślijcie do mnie informacje, linki, opis.

Zostaną  one następnie opublikowane i wspólnie zastanowimy się czy jest to już projekt typu 3D Marketing czy jeszcze nie koniecznie.

Ze swojej strony przedstawię informacje na temat dwóch projektów w których biorę obecnie udział (jeden polski, drugi międzynarodowy), jak tylko zostanie zdjęta z nich klauzula poufności :)

styczeń 20th, 2007

Hoxton Hotel

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

Hoxton Hotel Do przestrzeni biznesowych w hotelach przyzwyczajeni są wszyscy. Przeważnie są to jednak miejsca mało przyjazne. Ot salka ze sprzętem, do indywidualnego użytku lub bardziej grupowa.

Nie na darmo jednak branża hotelarska wykazuje żywotne zainteresowanie Experience Economy. Tworzenie niezapomnianych doświadczeń to przecież jedna z niewielu możliwych dróg, które pozwalają odróżnić się od konkurencji i przyciągnąć klientów, a przede wszystkim nakłonić ich do ponownego skorzystania z naszych usług.

Wszyscy na pewno słyszeli o fenomenalnych systemach identyfikacji klientów (portier wita nas po imieniu), super wygodnych łóżkach z niebiańskimi kołdrami i poduszkami, oraz różnych innych mniej lub bardziej przydatnych wynalazkach.

Hoxton Hotel idzie o krok dalej.  Za jedyne 19 funtów oferuje klientom (osobom z zewnątrz, a nie gościom hotelowym) prywatną przestrzeń biznesową z biurkiem, dostępem do internetu, telefonem oraz indywidualną łazienką! Jeżeli wpadasz do Londynu na jeden dzień i masz serię kilku spotkań, to w takim miejscu możesz mieć punkt dowodzenia wraz z możliwością natychmiastowego odświeżenia.

Do tego dochodzi system rezerwacji pokoi oparty na podejściu tanich linii lotniczych – im szybciej tym taniej (nawet za jeden funt) oraz “ludzka polityka cenowa” (czyli rzeczy w minibarku bez 1000% marży :).

I niech ktoś powie, że nie można wymyśleć niczego innowacyjnego w tak “tradycyjnym” biznesie, jakim jest hotelarstwo.