Experience Economy

marzec 15th, 2006

Twoje własne M&Ms!

Mass customization to kolejny z trendów, który znajduje się obecnie na fali.

Od strony technologiczno-produkcyjnej można termin ten wyjasnić jako jako elastyczne, wspomagane komputerowo systemy produkcji, które umożliwiają wytwarzanie wyrobów dostosowanych do indywidualnych potrzeb. Masowe dostosowanie do potrzeb kosumentów (bo tak chyba należałoby termin ‘mass customization‘ przetłumaczyć na język polski) staje się możliwe głównie dzięki temu, że dziś możemy połączyć tanią produkcję masową z możliwością personalizacji.

Techniczna definicja nie pokazuje jednak całej siły, która drzemie w tej filozofii. Nabiera ona kolorów w warstwie marketingowej. Mam nadzieje, że następujące dwa przykłady dadzą próbkę możliwości ‘mass customization‘:

Kiedy właściciel marki m&m’s uruchomił sklep internetowy, w którym każdy konsument może zamówić swoje własne opakowanie cukierków z wybranym przez siebie nadrukiem, ilość zamówień przekroczyła najśmielsze oczekiwania pomysłodawców. Czas realizacji zamówienia przedłużył się do 14 dni. Recepta na sukces była prosta. Klient wpisuje w odpowiednie pola swoje “przesłanie”, wybiera dwa kolory z palety 17 różnych i finalnie wybiera opakowanie standardowe lub specjalne. Całość w cenie 10 dolarów za paczkę 1oz (28,35gr). Minimalne zamówienie to 4 paczki. Priceless! Żeby tylko można było zamówić w Polsce :)

http://us.mms.com/us/

Kiedy Nike otwierał pierwszą wersję strony nikeid.com kilka lat temu, stała się ona z dnia na dzień hitem. W praktycznie sklepowej cenie butów, można było zamówić spersonalizowaną parę, z nadrukiem własnego imienia lub ksywki w wybranych miejscach obuwia. To był naprawdę hit! Nike zdystansował konkurencję o lata świetlne. Customize your gear!

Następnym krokiem była możliwość doboru kolorów fragmentów obuwia, a ostatnio wprowadził większą ilość produktów oraz rozszerzył możliwości jego dostosowania do swoich potrzeb (między innymi przez stworzenie własnego znaku oraz jego naniesienie na np. koszulkę). Kolejny sukces? Raczej gwarantowany.

http://www.nikeid.com/

marzec 4th, 2006

Absolut Ice Bar

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

Aby przeczytać dalej, musisz mieć skończone 18 lat! Ministerstwo Zdrowia ostrzega: spożywanie alkoholu szkodzi zdrowiu!

Każdy pełnoletni Polak wie, że ciepła wódka to chyba najgorszy drink na świecie. Wódka musi być porządnie zmrożona.

Dlatego najnowszy pomysł właściciela marki Absolut jest strzałem w dziesiątkę: Absolut Ice Bar. Specjalne lokale, zloaklizowane na całym świecie, oferują niestandardowe doświadczenia. Każdy bar jest zbudowany z kilkuset ton lodu, lodu pochodzącego prosto (jakby inaczej) ze Szwecji, z krystalicznie czystej rzeki Torne River. W temperaturze -5 stopni celsjusza, w specjalnych strojach zapewniających odpowiednią temperaturę ciała, klienci dostają drinki na bazie wódki Absolut w specjalnych lodowych kieliszkach. Do tego unikalny klimat “lodowcowy”, specjalne oświetlenie oraz specjalne “lodowcowe” meble. Całość tworzy “ICE EXPERIENCE”.

AbsolutIceBarMilano

AbsolutIceBarLondon

marzec 4th, 2006

Najlepsze pomysły 2005 wg Business Week

Posted by Olgierd Cygan in Experience Economy

W grudniu 2005 roku ukazała się specjalna edycja Business Week Magazine prezentująca najlepsze pomysły, produkty i liderów mijającego roku.

Wśród nich nie mogło zabraknąć oczywiście Ekonomii Doznań (Experience Economy). Redaktorzy podkreślają fakt, że w dzisiejszych czasach konkurencja ceną i jakością to za mało, liczy się emocjonalna więź z marką, czyli odpowiednie doświadczenia. Głównie w miejscach dokonywania zakupów.

Shop ’til You Feel It’s A Full-Blown Experience

Companies used to focus on making new, better, or cheaper products and services–and then selling them in the marketplace. Now, the game is to create wonderful and emotional experiences for consumers around whatever is being sold. It’s the experience that counts, not the product. While that business model has long been the preserve of cult-like brands such as Starbucks and Apple, it’s fast becoming the norm in all industries. The goal: to build communities of passionate and loyal consumers.

Think of the emphasis on a consumer’s individual experience as a final blow to the notion of mass marketing. It’s the next step beyond customization of what you make–to shaping people’s emotions with what you make. And there’s good reason to take the leap. Profit margins are much higher on “experiences” than actual products or services. After all, customers aren’t just paying for a cup of coffee at Starbucks or, say, simply doing transactions at Umpqua Bank. They’re paying admission to a club–one that delivers something to satisfy the soul. What management thinkers B. Joseph Pine II and James H. Gilmore first identified as The Experience Economy several years ago has finally come to pass.

Źródło: Business Week on-line